Logo Joga Gliwice
Logo Joga Gliwice
Artykuł na temat psychosomatyki
Psychosomatyka
Psychosomatyka

Jesteśmy jednym.

Jesteśmy jednym

Joga jest często tłumaczona jako jedność. Jedność ze światem, ze swoją prawdziwą naturą, z oddechem, ale też – z ciałem. Bardzo często jednak zapominamy o tym aspekcie jedności.
Nasze ciało, tak samo jak mózg, przetwarza i analizuje wszystko co nas spotyka. Podobnie jak mózg, uczy się odruchowych zachowań i autopilota, która ma za zadanie przede wszystkim – zapewnić nam przetrwanie. Kategoria szczęścia nie do końca jest tutaj brana pod uwagę.


Dlatego patrzenie na nasze ciało tylko przez pryzmat silne/słabe, elastyczne/sztywne, zgrabne/otyłe, jest kompletnie nieistotne. Oczywiście, daje nam pewne pojęcie odnośnie tego jakie to ciało jest, ale najczęściej prowadzi ono tylko do dalszej oceny, metkowania, bez większego zrozumienia.


Dobrze jest nie tracić w życiu tzw. „umysłu początkującego” (termin rozpowszechniony przez Shunryu Suzukiego), który pozwala nam m.in. na nieustanną ciekawość i zadawanie pytań. Zwłaszcza odnośnie samej/samego siebie. W końcu zrozumienie własnego ciała, to coś, na czym powinno nam zależeć.


Dlaczego stojąc na prawej nodze umiem utrzymać balans, ale na lewej już nie bardzo?
Dlaczego nie jestem w stanie zejść do skłonu z wydłużonym kręgosłupem?
Dlaczego mam przeprosty w kolanach?
Takich pytań pojawia się ogrom. Z czasem dochodzą też bardziej subtelne:
Dlaczego w każdej pozycji unoszę barki i ramiona?
Dlaczego wstrzymuję oddech przy wygięciach?
Dlaczego po kłótni z partnerem moje biodra są sztywniejsze?


Asany, czyli praktyka posturalna, to przede wszystkim praca z ciałem. Wzmacniająca, uelastyczniająca, otwierająca, budująca świadomość. Odkrywająca, warstwa po warstwie, nie tylko to co sądziliśmy, że wiemy o naszych ciałach, ale też pokazująca całą gamę niezauważanych wcześniej aspektów. Ucząca pokory i pokazująca nam, gdzie w pozycje pchamy się z poziomu ego, nie z poziomu ciała.


Osoby osadzone w regularnej, świadomej praktyce mówią, że dzięki jodze czują się lepiej – w tym lepiej w swoim ciele. I nie chodzi tu o umiejętność stania na głowie, czy zaplecenia się w precla – chodzi o zrozumienie, jak moje ciało trawi rzeczywistość. Jak strawiło, to, co do tej pory mnie spotkało. I jak mając tę wiedzę, mogę z nim teraz pracować, żeby dało mi poczucie siły i sprawności w każdym aspekcie mojego życia.


Proste? Wcale nie. Zwłaszcza że zbudowanie świadomości, która pozwala na takie zrozumienie swojego ciała, oraz tego co i w jaki sposób na nie wpływa, trwa latami. Lata systematyczności, starania się, dyscypliny, niekończących się pytań. Nie zawsze odpowiedzi są takie, jakie byśmy chcieli. Nie wszystko nam wyjdzie. Ale w tym procesie – który tak naprawdę nigdy się nie kończy – możemy znaleźć wyzwolenie.
Akceptację.
Jedność.
I poczucie, że Twoje ciało jest w 100% Twoje.

 

✍️   Gosia Wojcieszak

Tagi wpisu