Logo Joga Gliwice
Logo Joga Gliwice
Artykuł na temat psychosomatyki
Psychosomatyka
Psychosomatyka

Co mówią o nas napięcia w ciele?

joga psychosomatyka napięcia w ciele

Dzisiaj coraz więcej mówi się o tym, że to, co mamy zapisane w ciele jest wypadkową naszych genów, wychowania, naszych doświadczeń, stylu i higieny życia, diety, wszystkich trudnych i traumatyzujących doświadczeń, które nam się przydarzyły.


Amerykański Narodowy Instytut Zdrowia udowodnił w badaniach, że nasz mózg nie rozróżnia naszych negatywnych myśli czy obaw od rzeczywistości, tj, traktuje je jako stan faktyczny. Co może być bardzo prostą – i szybką – psychosomatyczną spiralą w różne choroby, w tym depresję. Z drugiej strony, niektóre somatyczne symptomy mogą nie mieć oczywistego przełożenia na zdrowie fizyczne, jak zauważył w swojej pracy Bessel van der Kolk, obecnie uznawany za jednego z większych specjalistów w leczeniu traumy.


Na przykład, chroniczne uczucie złości lub strachu powoduje nieprzerwane napięcie mięśniowe, które doprowadza do kurczy mięśniowych, bóli pleców, migren, fibromialgii oraz wielu innych schorzeń. Takie osoby, nawet jeśli zostaną zdiagnozowane na poziomie ciała i otrzymają farmakologiczną pomoc, będzie to ulga jedynie tymczasowa, ponieważ łagodzi objawy a nie przyczyny bólu.


Ludzkie ciało jest stworzone do ruchu. Jednak razem z postępem cywilizacyjnym i coraz mocniejszym promowaniem zarabiania na życie intelektem w kontraście do pracy fizycznej, ogromna część ludzkości zaczęła prowadzić głównie siedzący tryb życia. Evelyn O’Neil z Centrum Rehabilitacji działającym przy Harvardzie zwraca uwagę, że zbyt długie i częste siedzenie ma porównywalne skutki zdrowotne do palenia papierosów, i w konsekwencji brak ruchu może być przyczyną większości chorób. Mimo to, od początków edukacji szkolnej w większości krajów nasze życie nabiera mocno siedzącego charakteru.


Jak to ujął Lowen: "Żyjemy w kulturze, w której poddawanie się swojemu ciału jest oznaką słabości".


Wielu psychologów i psychoterapeutów łączy napięcia w ciele z niewyrażonymi emocjami (m.in. Lowen, van der Kolk, Levine) – często nawet z okresu dzieciństwa. Bywają są one całkowicie nieuświadomione, gdy dorastamy, bo stanowią dla nas swoisty status quo. Van der Kolk uważa, że dopiero poprzez fizyczne rozluźnienie z poziomu ciała możemy puścić napięcie z poziomu emocjonalnego.


A takie utrzymywanie napięcia w ciele – w żuchwie, zaciskając zęby, w ramionach, w brzuchu – pochłania ogrom naszej energii życiowej.


Jednym z lepszych sposobów na rozluźnienie jest…płacz. Płacz, zwłaszcza głęboki, taki od którego aż się zanosimy, przechodzący falami przez całe ciało pozwala w naturalny sposób wytrząsnąć z siebie napięcie. Poprzez rytmiczne łkanie ciało rozładowuje ból emocjonalny objawiający się jako napięcie w ciele. Tłumaczy to dlaczego czasami podczas shavasany na zakończenie praktyki jogi mamy ochotę na płacz – lub po prostu płaczemy: ciało uwalnia napięcia.

Chociaż odrobinę.

Dlatego ważne, żeby mu w tym nie przeszkadzać i pozwolić sobie na takie wytrząsanie napięć. Zazwyczaj, po takim wyrzuceniu i wytrzęsieniu z siebie emocji czujemy się lepiej.

Lżej.

Czy da się żyć w ciele bez napięć?

Nie.

Prawda jest taka, że potrzebujemy też napięcia, które pomaga nam działać, chroni nas w sytuacjach zagrożenia i mobilizuje w kontakcie ze stresorem. Ważne jest tylko, aby ani stan napięcia, ani stan rozluźnienia nie był ciągły.

Ważna jest równowaga.

I świadomość tego, że nic nie wpada do próżni – nasze ciało zbiera wszystko, co nam się przydarza.

Dlatego należy go słuchać 💚


"Musimy zrozumieć, że ciało posiada własną mądrość, wypływającą z kilku miliardów lat historii, ewolucji, którą świadomy umysł może sobie wyobrazić, ale nigdy jej nie obejmie" - Lowen


✍️ Gosia Wojcieszak

Tagi wpisu