Logo Joga Gliwice
Logo Joga Gliwice
Artykuł na temat psychosomatyki
Psychosomatyka
Psychosomatyka

Co ma wspólnego dotyk ze stresem?

Co ma wspólnego dotyk ze stresem

Czy masz dużo stresu?
Czy ciężko Ci się rozluźnić?
Czy masz przyjaciół?
Czy lubisz dotyk?
Czy lubisz siebie?

 

Mamy w ciele mechanizmy pozwalające odbierać informacje z ciała oraz ze środowiska, które nas otacza.Czytamy więc świat także poprzez własne ciała. Ponieważ nasza reakcja na otoczenie jest tu ważną informacją dla układu nerwowego zarówno o środowisku jak i o nas samych.
Mamy „kilka rodzajów narzędzi”, które nam to umożliwiają.
Dziś o naszej warstwie izolacyjnej oddzielającej środowisko wewnętrzne od zewnętrznego o skórze. Eksteroreceptory to narzędzia, receptory uczynniane poprzez bodźce zewnętrzne - chemiczne lub fizyczne. Odbierają one to co się wydarza na powierzchni naszego ciała - na naszej skórze. Czytają one między innymi dotyk, ucisk, ból, temperaturę.
Poprzez włókna aferentne przewodzą impulsy nerwowe do ośrodkowego układu nerwowego aby poinformować go o stanie naszego ciała i o naszym środowisku.


Dotyk ma dla naszej skóry ogromne znaczenie.
Już od czasu życia płodowego dziecko zaczyna czuć bodźce dotykowe. Potrzeba dotyku jest tak pierwotna że, zaraz po urodzeniu staje się wręcz fizjologiczna. U malucha dotyk stymuluje rozwój ośrodkowego układu nerwowego oraz daje konieczną do rozwoju stymulacje. Było wiele badań w tym temacie poświadczających, że brak fizycznego kontaktu w dzieciństwie u ssaków pomimo zapewnienia im schronienia i pożywienia wpływało negatywnie, a wręcz uniemożliwiało rozwój emocjonalny i społeczny.
Mimo, że nie jesteś już dzieckiem ten mechanizm nadal działa podobnie.
Podświadomie dotyk to akceptacja.
To przynależność.
To pocieszenie.
To miłość.
To zapewnienie - jestem.
A my ich potrzebujemy. Bardzo.


Są badania profesor neurologii dr Katering Fotopoulou (University College London) na temat roli dotyku w okresach dużego stresu. Udowodniono, iż pomaga on w łagodzeniu działania wydzielanego w tym czasie w nadmiarze kortyzolu. Łagodzi także emocje oraz zmniejsza ból.
Do tego co najistotniejsze - daje dotyk mózgowi sygnał aby ten wydelegował zasoby radzenia sobie z problemem. Jak to robi? Ano poprzez ciało.
Dotyk powoduje, że ciało rozluźnia się i odpręża tym samym przekazuje do układu nerwowego informacje, że jesteśmy bezpieczni, że można już puścić. Wydziela się serotonina oraz oksytocyna. Zmniejsza się ciśnienie krwi, reguluje się oddech. Zwiększa się próg bólu. Przestajemy się bać. Zwiększa się także nasza odporność.
Całe ciało posiada receptory odbierające dotyk. Pani doktor jednak badała ramiona i plecy. Przytulenie, poklepanie kogoś po plecach jest więc tu bardzo zasadne.

Niestety obserwuję, że nasze granicę z roku na rok się zwiększają. Stajemy się coraz bardziej samotni. Dotyk często kojarzy nam się pejoratywnie.
Co więc robić?
Pamiętaj, że Twoje ciało podda się zawsze Twojej interpretacji dotyku. Jeśli będziesz na dotyk otwarty - potraktuje go jako lekarstwo. Jeśli będziesz się go bać - nic dobrego nie przyniesie. Ty decydujesz.
Nie musi Cię zawsze przytulać przyjaciel - możesz iść na dobry, klasyczny, nieśpieszny olejowy masaż. Możesz po kąpieli powoli i delikatnie wetrzeć w ciało balsam.
Możesz popływać w basenie z ciepłą wodą - ten dotyk także jest leczniczy.
Możesz też przytulić się sam - obejmując ramionami. Możesz owinąć się ciepłym kocem.
Możesz być sam/a dla siebie dobra. Okaż sobie akceptację.


Kiedy byłam mała moja babcia głaskała mnie po policzku. To był piękny, prosty i wzruszający gest. Pamiętam to bardzo dobrze.
Kiedy jest przede mną trudny dzień - nie czekam, tylko „na dzień dobry” głaszcze się po policzku. Od razu jest jakoś łatwiej 🤍

Tagi wpisu