Artykuły

Ajurweda, prawdopodobnie najstarsza medycyna świata, jest bardzo często kojarzona z jogą. Słusznie, gdyż obie wywodzą się z tego samego źródła – staroindyjskiej filozofii sankhji; obie mają służyć uwolnieniu od cierpienia i obie źródła owego cierpienia doszukują się w braku świadomości. Oczywiście obszar ich działań jest różny – joga ma zapewnić stan niezmąconego spokoju umysłu, ajurweda zaś zdrowie, będące harmonijnym funkcjonowaniem ciała. Ponieważ jednak nie możemy przeprowadzić ścisłej granicy między ciałem a umysłem, poszukujemy holistycznych ujęć, które pozwoliłyby na zrównoważoną pracę w obu tych, wpływających na siebie obszarach. Co więcej, szeroko pojęte zdrowie jest niezbędne do praktyki jogi, choć paradoksalnie ciężko czasem stwierdzić czy jest jej podstawą, czy efektem.

Zgłębienie wiedzy ajurwedyjskiej może być niełatwym zadaniem; nie ze względu na brak źródeł, ale na kontekst – zupełnie odległy od naszego zachodnioeuropejskiego widzenia świata i człowieka. Na pierwszy rzut oka to, co proponuje ajurweda może wydawać się nieintuicyjne, zaciemnione. Jeśli jednak nie poddamy się temu wrażeniu, szybko stanie się jasne, że podstawowa zasada tej hinduskiej mądrości jest genialna w swojej prostocie – głosi ona, że należy uważnie badać czego nam brakuje, a czego mamy w nadmiarze i skutecznie równoważyć te czynniki, by utrzymywać równowagę – upragniony stan, który umożliwia optymalne funkcjonowanie na wielu poziomach.
Poszukiwanie równowagi odbywa się w ajurwedzie w oparciu o parę podstawowych koncepcji: pięciu żywiołów, dwudziestu właściwości, trzech dosz i sześciu smaków. Teraz o nich pokrótce.
Wyprowadzona z filozofii sankhji koncepcja pięciu żywiołów opiera się na założeniu, że Wszechświat da się zredukować do pięciu podstawowych elementów – przestrzeni, powietrza, ziemi, ognia i wody. Elementy te traktowane są jednak bardziej jako zespoły powiązanych własności, niż materialne składniki świata (np. powietrze wiąże się z takimi właściwościami jak zimno, suchość, mobilność, ziemia natomiast z ciężkością, stabilnością itd.). W świetle tej koncepcji, ajurweda, chcąc opisać człowieka, wyróżnia trzy możliwe typy konstytucji, tzw. dosze: Pita, przypisana żywiołowi ognia, Kapha związana z ziemią i wodą, oraz Vata, której odpowiadają właściwości żywiołu powietrza. Zgodnie z założeniem, że człowiek jest swoistym mikrokosmosem, nie tylko zawiera w sobie wszystkie pięć żywiołów, ale też i trzy dosze mieszają się w nim w różnych proporcjach. Jedna z dosz w każdym przypadku jest trwale przeważająca.
Nie da się jednak zrozumieć idei podziału na trzy dosze, nie uwzględniając najważniejszej i najbardziej użytecznej koncepcji wiedzy ajurwedyjskiej, jaką jest koncepcja dwudziestu właściwości. Dwadzieścia najważniejszych właściwości natury to pogrupowane pary przeciwstawnych cech, takich jak np.: ciężki i lekki, powolny i szybki, zimny i gorący, oleisty i suchy i inne. Właśnie to rozróżnienie jest kluczowe dla diagnostyki ajurwedy, ponieważ to rozkład właściwości stanowi naszą indywidualną konstytucję (prakriti) i jest zarazem podstawą rozróżnienia na poszczególne dosze.

20 właściwości wg ajurwedy
ciężki             lekki
powolny        szybki
zimny            ciepły
oleisty           suchy
gładki            szorstki
stały              płynny
miękki          twardy
statyczny      ruchliwy
subtelny       niesubtelny
mętny           wyraźny

Niewątpliwie każda konstytucja wiąże się zarówno ze swoistym pozytywnym potencjałem, jak i negatywnymi tendencjami. Należy jednak pamiętać, że równowaga w sensie ajurwedyjskim nie jest rozumiana jako punkt równooddalony od dwóch krańców kontinuum, jakie stanowią przeciwne właściwości. Celem zatem nie jest zrównanie wszystkich do idealnego modelu, lecz utrzymywanie równowagi zgodnej z naturalnymi predyspozycjami. Co więcej, wszelkie praktyki służące utrzymaniu właściwej dla każdego, indywidualnej równowagi są, zgodnie z ajurwedą, gwarancją zdrowia, spójnym systemem profilaktycznym.

Gdy jednak równowaga jest już zaburzona, należy zbadać, w których obszarach nastąpiła dysproporcja i wprowadzać elementy niwelujące odchylenia. Każda bowiem z właściwości wytrącona z równowagi będzie generowała potencjalne problemy, które mogą się objawić w różnych układach. Na przykład zwiększona ilość mazi w stawach, a co za tym idzie ich niestabilność, może być spowodowana zbytnią oleistością w organizmie, która na poziomie układu pokarmowego może także powodować biegunki.
Bardzo ważnym środkiem wspomagającym leczenie w ajurwedzie jest jedzenie, które powinno zawierać wszystkie sześć podstawowych smaków. Odpowiednia kompilacja smaków pozwala nadawać potrawom określone właściwości przeważające  np. właściwości rozgrzewające i wysuszające. Dieta nie jest jednak jedynym narzędziem, ponieważ dzięki współpracy ajurwedy z jogą, w procesie terapeutycznym, spektrum pomocnych środków powiększa się. Wyselekcjonowana dieta i zioła mogą być wsparte przez odpowiednio dobrane asany, pranajamę i medytację, co na pewno świadczy o sile tej, ujmującej człowieka całościowo, metody leczenia. Co więcej, zrównoważony układ wszystkich tych czynników służy nie tylko ratowaniu zdrowia, ale też unikaniu choroby i utrzymywaniu dobrego samopoczucia, które zawsze jest najlepszym przekazem, że wszystko jest w porządku. Dzięki uważności można nauczyć się równowagi i dobrego samopoczucia, reagować na pojawiające się dysharmonie, dostarczając sobie tego, czego potrzebujemy, lub ograniczając to, czego mamy w nadmiarze. To jeden z cenniejszych przekazów, jakie według mnie, niesie ajurweda. Tym bardziej trafny, jeśli zgodzimy się, że podstawą, kontekstem i właściwym miernikiem wszelkich koncepcji jest dla nas nasze własne doświadczenie. Kontaktu i odpowiedniej reakcji na owo doświadczenie może uczyć zarówno joga, jak i ajurweda i osobiście uważam, że jest to lekcja, którą trudno przecenić.

Olga Szkonter jest nauczycielką jogi, uczennicą Macieja Wieloboba. Prowadzi zajęcia jogi w Pracowni Jogi w Krakowie.

Pracownia Jogi Macieja Wieloboba w Krakowie: http://www.joga-krakow.pl

Galeria