Artykuły

 

Nadciśnienie tętnicze

17 maja przypada w Polsce Światowy Dzień Nadciśnienia Tętniczego. W roku 2017 poprzedzająca ten dzień konferencja prasowa ujawniła, że w Polsce na nadciśnienie choruje prawdopodobnie nawet 15 milionów ludzi. Wartość ta jest oczywiście przybliżona, ponieważ nadal prawie połowa ludzi nie jest świadoma, iż nadciśnienie dotyczy właśnie ich.

Schorzenie to może występować zarówno okresowo jak i stale. Nadciśnienie tętnicze może mieć charakter pierwotny, samoistny (ten typ spotyka się najczęściej, bo w ponad 90% przypadków). Nie ma konkretnej, znanej przyczyny takiego stanu rzeczy. Niestety na dzień dzisiejszy nie jesteśmy w stanie dokładnie powiedzieć skąd się ono bierze, mówi się tylko o pewnych czynnikach genetycznych i środowiskowych, które mogą mieć wpływ na występowanie nadciśnienia. Natomiast gdy schorzenie to jest spowodowane konkretną, znaną chorobą taką jak choroby nerek, gruczołów dokrewnych czy mózgu mówi się o charakterze wtórnym (objawowym). Klasyfikacja nadciśnienia tętniczego przedstawia się następująco (tabela 1).

 

 

 

 

 

 

Tabela 1 Klasyfikacja nadciśnienia tętniczego według JNC 7 [1]

Kategoria

Ciśnienie skurczowe [mmHg]

Ciśnienie rozkurczowe [mmHg]

Ciśnienie optymalne

<120

<80

Ciśnienie prawidłowe

120-129

80-84

Ciśnienie wysokie prawidłowe

130-139

85-89

Nadciśnienie

140 <

90<

 

W klasyfikacji rozróżnione zostały trzy stopnie nadciśnienia, ale na potrzeby tego artykułu wszystkie wrzucone zostały do jednego worka jako „nadciśnienie” ogółem. Jak widać graniczną wartością dla ciśnienia skurczowego jest 140mmHg, natomiast dla rozkurczowego 100 mmHg. W przypadku gdy wartości tych ciśnień należą do różnych kategorii, przyjmuje się tą wyższą.
Objawy choroby nadciśnieniowej mogą być znikome na przestrzeni wielu lat, a jeśli już się pojawiają to są dość subtelne i mało charakterystyczne. Są to m.in. bóle głowy, nadmierna pobudliwość, bezsenność, łatwe męczenie, uczucie kołatania serca, zaczerwienienie na twarzy, szyi i klatce piersiowej. Istotne zatem jest okresowe kontrolne badanie stanu zdrowia. Powikłania w chorobie nadciśnieniowej to uszkodzenie nerek (niewydolność), uszkodzenie układu krążenia (niewydolność serca, zawał) oraz uszkodzenie układu nerwowego (niedokrwienny udar mózgu). Przepis na uchronienie się przed tego typu chorobami wydaje się być bardzo prosty (czyżby??), jak to się teraz ładnie mówi - „zmiana stylu życia”. Czyli to co słyszymy z każdej strony: normalizacja masy ciała (bo jak się okazuje osoby otyłe stanowią 30-65% wszystkich chorych), obniżenie spożycia alkoholu, zaprzestanie palenia tytoniu, aktywność fizyczna, uspokojenie trybu życia oraz odpowiednia dieta.

 

Zbyt niskie ciśnienie krwi (niedociśnienie)

Niedociśnienie to dużo rzadziej spotykana przypadłość, gdyż dotyczy ono około 15% społeczeństwa. Klasyfikacja przyjmuje, że zbyt niskie ciśnienie to takie poniżej 100 mmHg skurczowego lub 60 mmHg rozkurczowego. Niedociśnienie również dzielimy na pierwotne (o nieznanym pochodzeniu), występujące u osób szczupłych lub u tych ze skłonnością dziedziczną, ortostatyczne, występujące przy gwałtownym wstawaniu lub długim staniu oraz wtórne, czyli takie które wynikają z powikłań chorobowych, np. układu krążenia, przy chorobie Parkinsona czy też niedoczynności gruczołów dokrewnych. Objawy zbyt niskiego ciśnienia to m.in. zwiększona senność, osłabienie organizmu, zaburzenia koncentracji, bóle głowy, zimne stopy i dłonie. Profilaktyka tak zwana niefarmakologiczna obejmuje regularną aktywność fizyczną, picie dużej ilości wody, rzucenie palenia oraz dbanie o regularne posiłki. Niedociśnienie tętnicze nie jest tak groźne jak nadciśnienie, natomiast również jest odstępstwem od normy.

 

Przeciwwskazania w praktyce jogi przy nadciśnieniu

Jak wspominałam wcześniej, aktywność fizyczna oraz unormowanie masy ciała to czynniki wpływające na unormowanie zbyt wysokiego ciśnienia krwi. Jednakże osoby dotknięte tym schorzeniem powinny wystrzegać się wykonywania niektórych asan.

Ale jakich konkretnie? I tu robi się ciekawie. W trakcie zbierania danych do tego artykułu natknęłam się na dwie skrajne teorie dotyczące kwestii wykonywania pozycji odwróconych w kontekście nadciśnienia tętniczego. Pierwsza z nich, w sumie wydawało by się całkiem logiczna i „naturalna” głosi, iż wykonywanie pozycji w których głowa jest niżej niż serce powoduje zwiększony napływ krwi do głowy. Teorię taką w pozycji literaturowej pt. „Anatomia hatha jogi” przedstawił H. David Coulter. W książce tej w rozdziale 8 „Stanie na głowie” opis samej asany poprzedzony jest kilkoma rozdziałami dotyczącymi układu krążenia, ciśnienia krwi, powrotu krwi żylnej do serca, krążenia płucnego oraz baroreceptorów [2]. Autor przedstawił obliczenia, w których sugeruje, iż zmiana układu naszego ciała w taki sposób, że nogi znajdują się pionowo nad głową, będzie powodowała zwiększenie ciśnienia wewnątrz czaszki.

Rysunek 1,2 Pozycje odwrócone a ciśnienie krwi. Źródło Anatomia hatha jogi H. David Coulter s.376 [2]

cisnieniekrwi1cisnieniekrwi2

Jak widać na załączonych rysunkach z obliczeń tych wynika, że ciśnienie skurczowe oraz rozkurczowe w obrębie głowy wzrośnie o 50 mmHg. Wnioski nasuwają się same: jeśli jesteśmy dotknięci chorobą nadciśnieniową, czyli nasze spoczynkowe ciśnienie jest nienaturalnie wysokie to dokładanie do tego pozycji odwróconej i zwiększanie ciśnienia w obrębie czaszki jest bardzo niewskazane, a nawet niebezpieczne. Autor sugeruje nawet, że osoby które zażywają leki na nadciśnienie, czyli mają „sztucznie” zbite ciśnienie również nie powinny wykonywać tego typu pozycji.

Druga teoria, którą przedstawia Jon Burras w artykule pt. „Eight myths about inversions” („Osiem mitów związanych z pozycjami odwróconymi”) głosi, że ciśnienie wewnątrzczaszkowe nie zmienia się w trakcie wykonywania pozycji odwróconych. [3] Autor podważa teorię przedstawioną przez Coultera, twierdząc że ten tylko i wyłącznie przekalkulował, a nie zmierzył faktycznie ciśnienia wewnątrz czaszki podczas stania na głowie. Nazywa to po prostu zgadywaniem. Swoją teorię popiera faktem, iż nawet jeśli ciśnienie było by większe w obrębie szyi i tętnic to i tak układ „sterujący” przepływu krwi do mózgu nie pozwoli na przedostanie się zbyt dużej ilości krwi do mózgu z czego wniosek, że są to bezpieczne pozycje dla ludzi z nadciśnieniem.

Kolejna teoria, która również promuje wykonywanie pozycji odwróconych przy nadciśnieniu, została przedstawiona w „A matter of Health. Integration of Yoga and Western Medicine for Prevention and Cure” przez dr. Krishna Raman. Odwrotnie niż Jon Burras twierdzi on, iż krążenie tętnicze w mózgu zwiększa się, ale tętnica mózgowa ulega rozszerzeniu przyjmując więcej krwi, przez co reguluje podwyższone ciśnienie i zmniejsza prędkość przepływu. Swoją teorię popiera badaniami, w których pokazuje, że ciśnienie wewnątrzgałkowe nie podnosi się, udowadniając tym samym że są to pozycje bezpieczne nawet przy jaskrze (autor zaznacza jednak, że muszą być wykonywane poprawnie).

Generalnie rzecz biorąc nadal nic nie wiadomo :). Gdzie leży prawda? Myślę, że to bardzo ciekawy temat, który nadawałby się na rozprawę magisterską dla wychowanków Akademii Wychowania Fizycznego. Nie mnie rozstrzygać który z autorów ma rację. Nie posiadam również wyników badań wszystkich trzech panów, jedynie ich opisy i wnioski. Na podstawie informacji do których udało mi się dotrzeć mogę jedynie zapytać: a na jakiej podstawie Pan tak twierdzi? Niestety w żadnej z tych trzech publikacji autorzy nie przedstawili grupy badanych osób (ale niestety nie mam dostępu do całej pozycji dr Ramana, więc przy tym stwierdzeniu należy postawić znak zapytania). Nie wiadomo czy informacje te tyczą się ludzi praktykujących? Młodych? W dobrej kondycji? Z doświadczenia praktycznego, zarówno mojego jak i mojej bardzo doświadczonej Nauczycielki Izy, wynika, że to stan psychofizyczny człowieka w danym momencie będzie determinował czy ta pozycja będzie bezpieczna dla danej osoby czy nie. Jeśli ciało jest nieprzyzwyczajone do ruchu, od dawna było używane tylko w zakresie „kroję marchewkę, piszę na klawiaturze, oglądam TV siedząc na kanapie”, to nagłe odwrócenie do góry nogami plus nadciśnienie równa się katastrofa. Dodatkowo mamy tu aspekty psychologiczne - pozycja odwrócona potrafi być na początku całkiem straszna! Stres również skutecznie podnosi ciśnienie. Jeśli natomiast ciało jest przepracowane, ramiona są mocne, mięśnie stabilizujące kręgosłup również, w dodatku osoba taka zna swoje ciało i umie się nim posługiwać :) to stanie na głowie, nawet w przypadku nadciśnienia, nie powoduje nieprzyjemnych skutków ubocznych.

Poza pozycjami odwróconymi przy nadciśnieniu tętniczym powinno się ostrożnie podchodzić do zmiany położenia głowy, tj. nie zaleca się szybkiego wchodzenia do pozycji stojącej z pozycji, w których głowa znajduje się poniżej serca (oraz wychodzenia w drugą stronę), np. uttanasana (pełny skłon w staniu), prasarita paddotanasana (skłon z nogami ustawionymi szeroko), aby unikać nagłych skoków ciśnienia. Ponadto niewskazana będzie praktyka bardzo dynamiczna (np. ashtanga vinyasa yoga, power yoga), aby tym bardziej nie podnosić już i tak podwyższonego ciśnienia.

 

 

Przeciwwskazania w praktyce jogi przy niedociśnieniu

Przy niedociśnieniu, tak samo jak w przypadku nadciśnienia, należy uważać na dynamiczne zmiany położenia głowy (wysoko, nisko, wysoko, nisko), szczególnie jeśli głowa przez dłuższy czas była ustawiona poniżej serca, a później gwałtownie postanowiliśmy tą pozycję opuścić. Takie gwałtowne zmiany mogą spowodować powstawanie tzw. mroczków przed oczami jak również omdleń.

 

Profilaktyka w kontekście praktyki jogi przy nadciśnieniu

Najlepszą profilaktyką przy nadciśnieniu pierwotnym będzie oczywiście zdrowy tryb życia, czyli odpowiednia dawka ćwiczeń fizycznych oraz zdrowa dieta. No i jakby nie było, praktyka asan jogi oraz pranayama jak najbardziej wpasowują się w to zalecenie. „Hathajoga drogą przemyślanej działalności zmierza do osiągnięcia zdrowia cielesnego, świadomej regulacji fizjologicznych funkcji organizmu, oddychania, napięcia mięśniowego, krążenia krwi” [5]

Jak się okazuje praktyka „najłatwiejszej-najtrudniejszej” pozycji w jodze, tj. savasany (pozycji trupa) ma leczniczy wpływ na regulowanie ciśnienia krwi. Przeprowadzono badania na dwudziestu pięciu osobach, dotkniętych chorobą nadciśnieniową (20 nie brało leków, 5 brało). Osoby te zostały nauczone jak poprawnie wykonywać tą pozycję i trenowały ją przez kolejne sześć miesięcy. Okazało się, że w przypadku obu badanych grup ciśnienie zarówno rozkurczowe jak i skurczowe uległo obniżeniu. U osób które przyjmowały leki można było zmniejszyć ich dawkę, a u osób które ich nie przyjmowały poziom ciśnienia uległ regulacji. Jednak w późniejszym czasie zaobserwowano, że u osób które zaprzestały praktyki jogi ciśnienie wróciło do wysokich wartości, więc nie jest to rozwiązanie chwilowe lecz zaangażowanie na całe życie. [6]

 

Profilaktyka w kontekście praktyki jogi przy zbyt niskim ciśnieniu

Jak łatwo się domyśleć przy zbyt niskim ciśnieniu również zalecana jest aktywność fizyczna. Jednakże odwrotnie niż w przypadku nadciśnienia można się tu pokusić o bardziej dynamiczne formy praktyki asan, żeby „przegonić” krew po naszym organizmie. Taka praktyka poprawi stan naszych tętnic i żył, sprawi, że będą wydajniej pracować. W dodatku aktywne połączenie ruchu z oddechem mocniej angażuje nasz układ krwionośny, zmuszając go do wzmożonej pracy.

 

Literatura

[1]” 2003 European Society of Hypertension–European Society of Cardiology guidelines for the management of arterial hypertension” Guidelines Committee, Journal of Hypertension 2003, 21:1011–1053

[2] Culter H. David ” Anatomia hatha jogi”, s 375-380 Kraków 2017

[3] Burras Jon , “Eight myths about inversions” http://seattleyoganews.com/eight-myths-about-inversions/ (z dnia 15.09.2017r.)

[4] Raman K., “A matter of Health. Integration of Yoga and Western Medicine for Prevention and Cure, Chennai (Madras), 1998, s.316

[5] dr Kogler Aladar “Joga ćwiczenia fizyczne oddychanie trening autogeniczny” Sport I turystyka warszawa sport, słowackie wydawnictwo wychowania fizycznego, Bratysława 1975

[6] Sundar S , Agrawal SK , Singh VP , Bhattacharya SK , Udupa KN , Vaish SK   “Role of yoga in management of essential hypertension.”, Acta Cardiologica 01 Jan 1984, 39(3):203-208.

Galeria