Artykuły

Jak wiadomo nie od dziś joga jako system ma wpływ na wszystkie aspekty życia, poczynając od tych cielesnych aż po duchowe. Od strony fizycznej system ten traktuje człowieka jako całość. Podczas praktyki asan (postaw fizycznych ciała) jak i pranayam (technik oddechowych) ćwiczone są nie tylko mięśnie szkieletowe, ale również układ oddechowy, krwionośny, trawienny, nerwowy, wewnątrzwydzielniczy, moczowo-płciowy i wydalniczy [1]. Zadaniem tych ćwiczeń jest przynoszenie równowagi we wszystkich tych układach ludzkiego ciała. Harmonia i równowaga w jodze jest jednoznaczna z osiągnięciem zdrowia. Bardzo istotną rolę w ciele człowieka pełni układ hormonalny. Jak pisze Gita S. Iyengar „…bardzo ważne w naszym ciele są gruczoły dokrewne. Są bezprzewodowymi gruczołami wydzielającymi hormony rozprowadzane po całym ciele. Od ich pracy zależy zdrowie fizyczne i psychiczne. Pewne asany stymulują te gruczoły, zapewniając ich prawidłowe funkcjonowanie, podczas gdy inne asany normalizują nadmierną aktywność gruczołów i utrzymują równowagę w organizmie”. [1]

 

W Jogasutrach w sutrze II. 30 Patańdżali pisze: „Niekrzywdzenie, prawda, niekradzenie, wstrzemięźliwość i nieposiadanie są praktykami dyscypliny społecznej.” Pisze o nich jako o podstawach koniecznych: zapewniających nam wewnętrzną zgodę na siebie, której skutkiem jest brak oporu i spokój konieczne do pogłębiania praktyki – jogowej i duchowej.

Według Jogaabhaszji ahimsa to niekrzywdzenie jakiejkolwiek istoty w jakikolwiek sposób. Jest ona zasadą najwyższą, której wszystkie inne jamy i nijamy (zakazy i nakazy moralne) podlegają. W jej idei jest zawarty głęboki szacunek i zrozumienie do wszelkich istot żywych. 

Przede wszystkim więc niezabijanie – nie tylko pojęte jako oczywiste odbieranie komuś życia, ale także jako bardziej subtelne – dawanie przyzwolenia na zabijanie…

Pamiętam kilka lat temu aferę w mediach. Rzecz rozchodziła się o dziecko, które zobaczyło w supermarketowej zamrażarce – calutkiego malutkiego zamrożonego prosiaczka. Rozentuzjazmowana, święcie oburzona i zionąca „słusznym gniewem” matka rozpisywała się na portalu społecznościowym jaką ten widok zostawi traumę jej dziecku. Odpowiedział jej równie oburzony chór poparcia. Nikt – ani jedna osoba – nie zaprotestowała. Nikogo nie obchodził – nic a nic – fakt zabicia malutkiego prosiaczka i zamrożenia go. Chodziło wyłącznie o to, w jakiej formie był podany: że był on w całości, że śmiał wyglądać jak mała świnka…  Nie był zwyczajowym kotletem, który już bez żadnych przeszkód można pokazać dziecku… Śmiał wywołać uczucia… Niedobry on.

Jednak do napisania tego wpisu, zmusiła mnie rozmowa jaką popełniłam w zeszły weekend. 

Profesor Śri T. Krishnamacharya jest uważany za dziadka współczesnej jogi. Wykształcił wielu wybitnych nauczycieli m.in. B. K. S Iyengara, K. Pattabhi Joisa czy A. G. Mohana. W oparciu o jego nauki powstał system ashtanga jogi a w konsekwencji znanej dziś i coraz chętniej praktykowanej vinyasa kramy.

Vinyasa krama w ashtandze

We wczesnych latach swojego nauczania Krishnamacharya stosował metodę vinyasa krama, polegająca na łączeniu w sekwencje ponumerowanych asan. Współcześnie metoda ta jest znana na całym świecie jako ashtanga vinyasa joga, dzięki Śri K. P. Joisowi. Ashtanga jest układem pozycji połączonych z oddechem. Dynamicznej sekwencji ruchów towarzyszy wewnętrzna uważność i koncentracja na płynnej naturze oddechu. Zgodnie z tradycją ashtangi uczeń może rozpocząć ćwiczenia pranajamy dopiero gdy opanuje asany z serii zaawansowanej A. W tradycyjnej praktyce ashtangi vinyasy są oparte na motywie powitania słońca. Stanowi ono punkt wyjścia do praktyki wszystkich pozostałych ruchów. Powitanie słońca rozpoczyna się samasthiti co znaczy ‘idealnie wyprostowany’. Praktyka pełnej vinyasy polega na powrocie do tego punktu równowagi po zakończeniu każdej pozycji zarówno w pozycjach stojących, siedzących, leżących, jak i odwróconych.

W każdym podręczniku do jogi jaki miałam dotychczas okazję przestudiować autorzy oprócz paru słów wstępu wyliczają i opisują ośmiostopniową ścieżkę jogi według Patańdźalego. Wielcy nauczyciele tacy jak Iyengar czy Mohan zwracają szczególną uwagę na fakt, iż joga to nie tylko asany i ćwiczenia fizyczne, lecz dużo więcej.

Charakterystyka oddechu

Oddychanie jest procesem życiowym związanym z uzyskiwaniem przez organizmy energii użytecznej biologicznie. Zależy ono od wymiany gazowej, czyli dostarczaniu tlenu z atmosfery do płuc, krwi i komórek oraz wydalania dwutlenku węgla z komórek do krwi, płuc i dalej do atmosfery.

Drogi oddechowe prowadzą od nosa i ust do płuc. W procesie oddychania drogi oddechowe napełniają się powietrzem a przejście od wdechu do wydechu z niezauważalną przerwą między tymi dwoma fazami nazywa się cyklem oddechowym. Podczas każdego takiego cyklu w płucach i klatce piersiowej zachodzą zmiany, które określa się jako dynamikę mechanizmu oddechowego.

Szum oceanu na sali, zaparowane okna i odgłosy pękających w podłodze desek – to może oznaczać tylko jedno – zajęcia ashtanga vinyasa jogi! Ale ashtanga to nie tylko lejący się pot, charczący oddech i odliczanie do pięciu przywodzące na myśl ćwiczenia wojskowe, ten rodzaj jogi wychodzi daleko poza ten obrazek i oferuje znacznie więcej. Ale zacznijmy od początku.

Galeria