Artykuły

Szum oceanu na sali, zaparowane okna i odgłosy pękających w podłodze desek – to może oznaczać tylko jedno – zajęcia ashtanga vinyasa jogi! Ale ashtanga to nie tylko lejący się pot, charczący oddech i odliczanie do pięciu przywodzące na myśl ćwiczenia wojskowe, ten rodzaj jogi wychodzi daleko poza ten obrazek i oferuje znacznie więcej. Ale zacznijmy od początku.

W każdym podręczniku do jogi jaki miałam dotychczas okazję przestudiować autorzy oprócz paru słów wstępu wyliczają i opisują ośmiostopniową ścieżkę jogi według Patańdźalego. Wielcy nauczyciele tacy jak Iyengar czy Mohan zwracają szczególną uwagę na fakt, iż joga to nie tylko asany i ćwiczenia fizyczne, lecz dużo więcej.

zdj. Justyna Wesolowska & Mariusz Potyralski

Aby dobrze rozpocząć swój pierwszy artykuł, zacznę od rozwikłania nazwy zagadnienia, o którym będę pisać. W tym celu sięgnę do źródła, czyli słów Srivasta Ramasawamiego zawartych w książce „The Complete Book of Vinyasa Yoga”:

„Sanskrycki termin vinjasa pochodzi od przedrostka vi, który oznacza zmienność i przyrostka nyasa, który oznacza „w ramach ustalonych parametrów”.

Przychodzi taki moment, w którym każdy zastanawia się, czy to za sprawą wpływu otoczenia, czy własnego wnętrza- po co właściwie praktykuje jogę. W naszym kręgu kulturowym przyczyna podjęcia praktyki jest dość oczywista: asany pomagają odzyskać nasze ciała i polepszyć kondycję fizyczną. I jest to częściowo słuszne założenie, bo czyż podstawą szczęśliwego życia nie jest właśnie zdrowie? Tak, ale mówiąc o zdrowiu myśli się raczej tylko o cielesnej powłoce. Z takim podejściem zaczynamy jogiczną przygodę nico na skróty i nie po kolei- od asany właśnie, czyli trzeciego stopnia ashtanga jogi (czyli ośmiorakiej ścieżki). Faktem jest, że joga uczyni nasze ciała sprawniejszymi. Ale czy nie będę nazbyt śmiała twierdząc, że joga przede wszystkim może uczynić nas lepszymi ludźmi? Postaram się udowodnić Wam tą tezę.

zdj. Justyna Wesolowska & Mariusz Potyralski

(artykuł ukazał się w magazynie JOGA, magazyn nr 13)

Słowo tantra wywołuje w nas przeróżne emocje. Zazwyczaj o pejoratywnym wydźwięku. Kojarzy nam się z wschodnią folwarcznie złotą religijnością rodem z Boollywood, czy z tajemniczymi ekstremalnymi pozycjami ciał kamasutry. Przywołuje obrazy sekciarskich rytuałów i rozpasanych grupowych seksualnych praktyk zakończonych kosmicznym orgazmem. Dla niektórych jest ewentualnie intrygującym kultem wolnej miłości. Bardzo często traktowana jest także jednoznacznie z formą seksualnego wyzwolenia rodem z epoki „dzieci kwiatów” lub egzotyczną terapią dla par. Faktycznie tantra ma z tym wszystkim niewiele wspólnego.

(artykuł ukazał się w magazynie JOGA, magazyn nr 11)

Właściwości pranajamy

Oddychanie będąc jedną z najważniejszych funkcji organizmu przebiega przez całe życie – zazwyczaj zupełnie poza naszą świadomością. Często nie zdajemy sobie sprawy, że oddychamy źle. Wieczny pośpiech, stres i latami zapisywane napięcia w ciele powodują nawykowe nieprawidłowości obejmujące zarówno trwałe zmiany rytmu jak i stałe spłycenie oddechu. To wpływa na cały nasz organizm i skutkuje pogorszeniem się jakości życia na wielu poziomach.

Galeria