Każdy z nas przeżywa inaczej świat.
Niektórzy biorą do siebie więcej niż inni.
Z punktu widzenia medycyny ajurwedyjskiej dzieje się tak dlatego, że albo masz w sobie więcej dosha vata lub zaburza Cię właśnie ta dosha.
Z punktu widzenia ajurwedy vata kontroluje ruch - odpowiada za wszelkie impulsy. Także układ nerwowy jej podlega. Kontroluje reakcje umysłu na bodźce zewnętrzne i wewnętrzne. Kontroluje ona także całą wrażliwość strefy mentalnej. Daje też energię do działania wszelkich funkcji umysłu.
Kiedy jest zharmonizowana zapewnia kreatywność i łatwość działania. Mamy zdolność adaptacji. Jesteśmy energiczni. Jesteśmy entuzjastyczni i radośni.
Kiedy vata jest zaburzona pojawiają się natręctwa i myślotoki. Nie umiemy przestać myśleć na dany temat. Zaczyna nam towarzyszyć lęk lub niepokój. Nie umiemy trawić świata i zaczynamy reagować strachem na prawie wszystko. Tracimy lekkość i radość. Tracimy jasność myślenia. Przestajemy też być odporni i zaczynamy chorować. Element wata nasila się wraz z wiekiem więc im jesteśmy starsi tym częściej możemy doświadczać kompulsywnego myślenia i niepokoju. Bardzo często występują one w postaci „nocnych strachów” - czyli budzimy się najcześciej o 3-4 nad ranem. Często towarzyszą one też kobietą w okresie menopauzy.
Można to zmienić.
Dieta
Jedzenie ma na nas ogromy wpływ. Niektóre produkty mogą nasilać a inne redukować niepokój. Na lęk działa zawsze zbawienie prostota. Wybieramy nieskomplikowane naturalne jedzenie - ciepłe najlepiej. Ponieważ lęk jakości vata zawsze wyziębia.
Nie pomijamy też posiłków. Wszelkie diety redukcyjne należy odłożyć - głód bowiem zaburza jeszcze mocniej tą dosha co wpłynie na pogłębienie niepokoju. Nie znaczy, że mamy się przejadać oczywiście.
Indeks glikemiczny jedzenia nie powinien być wysoki. Nie gotuj zbyt długo posiłków (może z wyjątkiem kompotu).
Wybieramy głównie węglowodany złożone. Ryż, kasze, pełne ziarno i warzywa powinny stanowić podstawę. Większość proponowanych potraw zawiera albo prekursory sarotoniny, albo oddziaływują na układ hormonalny albo zawierają witaminy i minerały o działaniu sedatywnym.
Świetne będą gęste sycące gulasze warzywne - doprawione klarowanym masłem. Już sam jego zapach w kuchni uspokaja. Dobrze także działa dodawanie mleka kokosowego w celu zagęszczenia. Świetne będą tu także warzywne zupy kremy. Jeśli wybudzasz się w nocy polecam je jeść na kolacje.
Do gulaszy warzywnych dodawaj ryż. Ryż najlepszy. Ewentualnie kasze.
Na śniadanie wybieramy owsianki lub kleiki zbożowe doprawione orzechami, cynamonem i masłem.
Rozkochaj się w soji i tofu. Można tofu dodawać na przykład do gulaszu warzywnego albo jeść z ryżem. Podobnie soje. Ważne są strączki - pasztety z fasoli i ciecierzycy na przykład.
Posypuj wszystko sezamem, pestkami dyni i słonecznika.
Używaj jako przyprawy płatków drożdżowych.
Jedz glony morskie - nori, wakame.
Pij naturalne kakao - na mleku sojowym na przykład.
Przypomnij sobie że istnieje kompot z jabłek. Nie obieraj owoców tylko je pokrój. Nie dosładzaj ich. Można doprawić cynamonem i kardamonem.
Wszystkie dania powinny być ciepłe. W części płynne i dobrze nawilżone.
W przypadku niepokoju polecam 3-4 posiłki dziennie. Nie pozwalamy bowiem na zbytni spadek cukru.
Czego unikać?
Mięsa. Jeśli musisz zjeść mięso wybierz ryby z zimnych mórz jak szprotki, śledzie czy makrele.
Białej mąki. Całkowicie zrezygnuj z cukru rafinowanego - zbyt mocno - podobnie jak biała mąka zaburzają wahania poziomu cukru we krwi. To będzie miało wpływ na napięcie, lęk lub stany depresyjne. Unikaj też bardzo dojrzałych i słodkich owoców.
Unikaj mocnych przypraw - ostrych oraz octu.
Unikaj suchego jedzenia.
Unikaj zimnego jedzenia.
Unikaj surowego jedzenia.
Unikaj kofeiny i alkoholu.
Zioła i suplementacja
Nim zaczniesz spożywać zioła warto by zasięgnąć porady lekarza - mogą one bowiem wchodzić w różne zależności z przyjmowanymi przez ciebie lekami. Możliwe, że masz też przeciwwskazania. Zioła działają, są mocne i należy przemyśleć ich suplementację.
Zioła można spożywać w postaci naparu. Maksymalnie 3 szklanki dziennie - zaparzona 1 łyżka suszu.
Na lęki i niepokój świetna jest męczennica passiflora połączona z rumiankiem, melisą i koniecznie z lipą. Jeśli lubisz lukrecję - także będzie pomocna w postaci naparu. Można ja dodać do powyższego składu zamiast lipy.
Polecam też napary z rumianku pomieszanego z owsem. Rumianek rządzi!
Nerwowość i napięcie świetnie neutralizuje tarczyca (roślina) - może być jednak nieco wysuszająca więc dla osób konstytucji wata można ją pomieszać z prawoślazem, lukrecją lub lipą.
Pomocna też będzie tu waleriana i dziurawiec. Niemniej dziurawiec w lecie odradzam bo ma działanie fotouczulające.
Przy myślotokach świetnie sprawdza się ashwagandha - witania ospała - regulująca prace hormonów stresu i zmniejszająca napięcie. Ją jednak polecam brać w postaci suplementów. Można pić także napar z tulsi - świętej bazylii.
Można wybrać też gotową mieszankę ziół ojca Klimuszki - zioła na nerwicę i ataki paniki lub zioła na nerwicę serca.
Używaj grzybka maczużnika bojowego - cordyceps. To znany od wieków grzyb używany w rejonie Himalajów. Najlepiej w postaci suplementów. Niemniej tu już trzeba by się poradzić lekarza ponieważ istnieją przeciwwskazania.
Ważne będą też: witamina B (system nerwowy), omega 3 (zaburzenia lękowe, odporność, hormony) i chrom (poziom cukru).
Masaże
Nie tylko usuwają napięcie mięśni i relaksują. Ważny jest tu dotyk. Łagodzi on bowiem zaburzenia dosha vata - podobnie jak odpowiedni dźwięk. Ważne tu jest ciepło. Masaże powinny być olejowe, w ciepłym i przytulnym pomieszczeniu.
Kojący efekt masażu można zwiększyć aromatoterapią i doborem odpowiednich olejków. Na niepokój dobry będzie lawendowy i melisa.
W przypadku ataku paniki najlepszy kadzidłowy.
Jeśli niepokój powoduje odpowiedź układu pokarmowego polecam rumiankowy, mięte, melisę.
Zawsze dobrze będzie działał olejek sandałowy.
Ruch, oddech, uważność
Spokojne ćwiczenia jogi połączone z oddechem są bardzo pomocne. Ugruntowują. Zatrzymują w biegu. Dają poczucie sprawczości i kontroli, których bardzo potrzebujemy w stanach niepokoju.
Trenują układ nerwowy w konfrontacji z trudnościami. Asany bowiem nie są proste. Praktykowane jednak powoli i spokojnie, w dłuższych interwałach czasowych będą obniżać poziom stresu i przyzwyczajać układ nerwowy do trudności. Pokażą praktycznie układowi nerwowemu, że wszystko jest dobrze. To bardzo cenne.
Polecam asany z rotacją zewnętrzną w stawach biodrowych - tak aby pracowały mięśnie biodrowo- lędźwiowe. Polecam też skłony - szczególnie w siadach. A już najlepsze będą asany łączące oba te zakresy. Więc na przykład siad skrzyżny z pochyleniem do przodu.
Jeśli Twoje serce bije za szybko albo masz wysokie ciśnienie polecam oddech, który wyciszy serce - 1:2. Czyli wydech jest dwa razy dłuższy niż wdech. Na przykład wdech 3 sekundy wydech 6 lub wdech 4 wydech 8.
Jeśli towarzyszy Ci niepokój to pranajama kwadratowa będzie dobra 1:1:1:1. Czyli każda część oddechu jest taka sama. Na przykład 3 s wdech, 3 s zatrzymanie po wdechu, 3 s wydech, 3 s zatrzymanie po wydechu.
W czasie praktyki pranajamy należy liczyć w myślach - to część terapii - skup się na liczbie.
W czasie ćwiczeń pranajamy owiń ciało od pasa w dół kocem - tak aby ocieplić okolice nadnerczy i miednicę. To łagodzi dosha wata, a więc i niepokoje.
Czasowa zmiana nawyków
Umysł to brama do świata zewnętrznego. Otwarta pozwala aby oddziaływało na nas wszystko to czym się otaczamy. Karmimy się tymi wrażeniami.
Wybieraj mądrze czym się otaczasz. Odetnij na jakiś czas nadmiar stymulacji. Nie oglądaj telewizji. Nie oglądaj trudnych filmów. Nie skoroluj bezmyślnie filmików na SM.
Unikaj nadmiaru bodźców.
Unikaj ludzi, w towarzystwie których źle się czujesz.
Unikaj paplaniny.
Pij ciepły kompot i leżakuj.
Późnym popołudniem połóż się w półcieniu, okryj od pasa w dól kocem. Częściowo wystaw dłonie i twarz do słońca. Teraz będzie delikatne, ciepłe i czerwonawe. Rozpuści troski.
Zakończy miękko dzień.
Umysł jest jak żyzna gleba to co tam zasiejesz to masz.
Jak zasiejesz kwiatki - będą kwiatki.
Jak zasiejesz chwasty - będą chwasty.
Ty wybierasz.
Zatrzymaj się. Zostań w ciszy. Zapal świece. Poczytaj.
Zjedz zupę.
Uśmiechnij się do siebie.
Nic więcej nie potrzebujesz 💚
✍️ Iza Raczkowska
Studio Jogi Gliwice / Izabela Raczkowska
https://joga-gliwice.eu/

