Terapia jogą.

Maciej Wielobób

Koncepcja terapii jogą jest tak naprawdę stosunkowo nową ideą. Joga klasycznie nie skupia się na terapii sensu stricto. Jest stosowaną nauką o umyśle, można by powiedzieć psychologią stosowaną. Wjasa -pierwszy komentator sutr – już w pierwszej sutrze Jogabhaszji zaznacza, że Patańdżali stawia znak równości między jogą a samadhi (skupieniem). Patańdżali z kolei zwraca uwagę w drugiej sutrze pierwszego rozdziału Jogasutr, że „joga jest zatrzymaniem poruszeń umysłu”.

Idea ta staje się zrozumiała, gdy znamy koncepcję umysłu w jodze. W filozofii jogi nie postrzega się umysłu jako swego rodzaju (materialny lub niematerialny) obiekt, a jako proces, aktywność, którą się wykonuje. Poruszenia umysłu (sanskr. cittavrtti) myśli, emocje, spostrzeżenia tworzą zapisywane w sferze dyspozycyjnej (nieświadomej) ukryte wrażenia (sanskr. samskara). Z kolei te wrażenia wyzwalają następne poruszenia i w ten sposób dochodzi do efektu „błędnego koła”, charakterystycznego dla uzależnienia lub obsesji: myśli i emocje wzmacniają nieświadome wrażenia, wrażenia z kolei wzmacniają konkretne myśli i emocje. I tu właśnie przychodzi z pomocą praktyka jogi (wszystkich członów jogi). Patańdżali sugeruje pośrednio przez swoje nauczanie, że skutecznym sposobem na usunięcie niekorzystnych wrażeń w sferze dyspozycyjnej, jest zastąpienie ich innymi wrażeniami, które dla odmiany będą działały uspokajająco na umysł. Dlatego właśnie istotą jogi jest poszukiwanie praktyk i przedmiotów koncentracji, które przynoszą wrażenie spokoju umysłowego. To właśnie samskara spokoju stopniowo usuwa ze sfery dyspozycyjnej umysłu inne, prowadzące do cierpienia wrażenia. Więcej na temat koncepcji umysłu w jodze można przeczytać w rozdziale o psychoterapii.

Owo uspokojenie umysłu nie jest celem samym w sobie – ma uwolnić nas od dukham -cierpienia. Dzięki psychosomatyce i medycynie behawioralnej wiemy, że cierpienie psychiczne bardzo często związane jest z problemem z naszym ciałem i odwrotnie. Stąd też wątki natury terapeutycznej, leczniczej przewijają się w jodze przynajmniej od średniowiecza. Późne teksty jogiczne, takie jak Hatha joga pradipika, Gheranda sanhita sugerują np. lecznicze działania asan, mudr, pranajamy czy innych praktyk.

Jednakże spójna koncepcja terapii jogą powstała dopiero w XX wieku. Jej twórcą jest acharya Tirumalai Krishnamacharya, guru powszechnie znanych „luminarzy” jogi takich jak: B.K.S. Iyengar, K. Pattabhi Jois, T.K.V. Desikachar, Indra Devi, Śrivatsa Ramaswami czy A.G. Mohan. Krishnamacharya był niezmiernie wszechstronny. Studiował sanskryt, ajurwedę oraz wszystkie klasyczne filozofie indyjskie. Obronił tytuł naukowy w każdej z 6 klasycznych indyjskich systemów filozofii, jak również posiadał wykształcenie lekarza ajurwedy i tytuł profesora sankskrytu. Osoby, które zetknęły się z nim, mówią, że był nie tylko doskonałym gramatykiem, ale i wybitnym poetą, jak również sprawnym muzykiem. Pomimo iż w zasadzie z jego wykształceniem posada rektora każdego indyjskiego uniwersytetu była dla niego otwarta, on postanowił poświęcić się mało popularnej i niecieszącej się wówczas specjalnym uznaniem jodze. Dzięki swojej szerokiej wiedzy przywrócił świetność jodze. Prawie wszystkie metody praktyki asan znane na zachodzie i w Indiach noszą piętno jego nauczania. Co więcej, Krishnamacharya, łącząc umiejętnie swoje niewyobrażalne doświadczenie w dziedzinie jogi i doskonałe umiejętności terapeutyczne w ajurwedzie, otworzył nowe drzwi z napisem „terapia jogą”. Był pierwszą osobą, która przełożyła najważniejsze koncepcje ajurwedyjskie na język jogi (np. koncepcja brhmana/langhana). Terapia jogą u Krishnamacharyi była koncepcją doskonale wpasowaną w całość idei jogi, a nie chwilową pigułką na dolegliwości. Niezwykle indywidualnie dostosowywał środki lecznicze. Czasem asany były głównym środkiem, a czasami zupełnie pobocznym. Oprócz tego zalecane były inne środki, jak np. intonacja mantr, zmiana trybu życia, zmiana diety, odpowiednio dobrane zioła i olejki, medytacja etc. W samej praktyce asan Krishnamacharya manipulował nie tylko ich doborem, ale także dynamiką praktyki, czasem trwania w pozycjach oraz różnymi wzorcami oddychania. Również diagnoza miała bardzo wnikliwy charakter i obejmowała wszystkie dziedziny życia.

Terapia jogą, w kontekście nauczania Krishnamacharyi, jest metodą uwalniania się od szeroko pojętego cierpienia, by dojść do optymalnego zdrowia. Optymalne zdrowie jednak jest nie celem, a środkiem w dążeniu do samorealizacji. Warto pamiętać jednak, że terapia jogą nie jest mechaniczną techniką leczenia, a znajduje się w kontekście jogi i wszystkich jej praktyk. Joga składa się – jak wie prawdopodobnie większość czytelników -z 8 grup praktyk: jama (praktyki dyscypliny społecznej), nijama (praktyki dyscypliny indywidualnej), asana (pozycje jogi), pranajama (praktyki oddechowe), pratjahara (wycofywanie zmysłów) oraz grupa praktyk koncentracyjno-medytacyjnych ? dharana, dhjana i samadhi. Terapia jogą jest tylko pewnym spojrzeniem na jogę, pewnym sposobem pracy, ale jej również dotyczą wszystkie te praktyki.

Czy tego chcemy, czy nie ścieżka jogi zaczyna się właśnie od jamy (praktyk dyscypliny społecznej) i nijamy (praktyk dyscypliny indywidualnej). Nie jest to przypadek. Bez jamy i nijamy joga jest pozbawiana kontekstu i po prostu nie działa. Nie działa jako środek uspokojenia poruszeń umysłu, ale również nie przyniesie ukojenia zmęczonemu ciału i nie uwolni od napięcia. Dlatego jama i nijama ma swoje znaczenie nawet, a może przede wszystkim, w terapii jogą. Zależność między jamami/ nijamami a leczeniem różnych dolegliwości jest bardzo łatwo udowodnić. Jeśli ktoś ma problem np. z napięciem w szyi, możemy za pomocą pewnych asan i ćwiczeń oddechowych, ewentualnie schłodzenia lub rozgrzania danego miejsca, usunąć ból. Jednakże napięcie to związane jest przeważnie z całym spektrum uwarunkowań: niewłaściwą postawą w pracy, z nieregularnym jedzeniem i snem, z nieumiejętnością reagowania na stres. W związku z tym najprawdopodobniej, gdy tylko pojawi się sytuacja dużego stresu omawiana osoba znów skutecznie ?zapracuje? na napięcie w szyi. Dopiero gdy nauczy się prawidłowo reagować na stres, będzie można powiedzieć o skuteczności w leczeniu za pomocą jogi, ponieważ problem nie będzie wracał, nastąpi wyleczenie.

* * *

Kontekst zastosowania jamy i nijamy, niejako wyjaśnia Donald VanHowten w swojej znakomitej książce „Ajurweda i świadomość ciała”: „Gdy przyglądamy się sposobom wywoływania zmian, musimy wybrać takie, które zostały stworzone w zgodzie z naszym organizmem i uczą jak z nim współpracować, a nie działają przeciwko niemu. Powinniśmy docenić sposób, w jaki nasze ciała się zorganizowały (…). Jeśli ocenimy jakiś określony wzorzec jako „zły” i postanawiamy go zmienić, możemy wywołać dysharmonię…” Życzę Wam, by te słowa wyznaczyły kierunek Waszej pracy w asanach, pranajamie, medytacji i w życiu codziennym.

Maciej Wielobób jest nauczycielem jogi, autorem książki „Terapia jogą. Joga i ajurweda w leczeniu chorób, rehabilitacji ruchowej i psychoterapii”. Prowadzi zajęcia jogi w swojej kameralnej Pracowni w Krakowie, warsztaty w całej Polsce, jak również szkoli nauczycieli jogi w nurcie vinyasa krama. Jest redaktorem naczelnym portalu JogaSutry.pl, jak również od kilku lat regularnie pisze dla portalu joga-joga.pl. Aktualnie pracuje też nad swoją drugą książką pod roboczym tytułem „Psychologia jogi”, która -przy dobrych wiatrach- ukaże się pod koniec bieżącego roku.

Warsztaty i szkolenia z Maćkiem w całej Polsce: http://maciejwielobob.pl

Pracownia Jogi: http://www.joga-krakow.pl

Blog Maćka o jodze: http://www.joga-blog.pl/

Posted in O jodze | Tagged , , , , , , , , , , , , , , , | 1 Comment

Vinyasa Krama Joga

joga studio droga

Izabela Raczkowska

Nurt Vinyasa Krama wywodzi się od wybitnego nauczyciela, uzdrowiciela i jogina Tirumalai Krishnamacharya. We współczesnym świecie prawie każda z metod praktyk jogi czerpie jakąś część z jego nauczania. K.Pattabhi Joisza inspirowany sekwencjami stworzonymi przez Krishnamacharyę i opisanymi w Yoga Makarandzie zbudował 6 serii ashtanga vinyasyB.K.S. Iyengar także czerpał od swego nauczyciela ale skoncentrował się na bardzo precyzyjnej pracy z ciałem odsuwając oddech na dalszy plan. Wieloletni uczeń mistrza Śrivatsa Ramaswami praktykuje i uczy 10 podstawowych sekwencji stworzonych przez Krishnamacharyę w podejściu Vinyasa KramaA.G. Mohan jeszcze inaczej potraktował nauki mistrza praktykując i ucząc sekwencji mniej wymagających, luźniejszych oraz bardziej terapeutycznych.

Srivatsa Ramaswami pisze w swej książce „The Complete Book of Vinyasa Yoga” iż :
„Sanskrycki termin vinjasa pochodzi od przedrostka vi, który oznacza zmienność i przedrostka nyasa, który oznacza – w ramach ustalonych parametrów.” Parametry te opisuje Patańdżali w Jogasutrach – są nimi stabilność i wygoda.

Vinyasa Krama jest więc podejściem, metodą praktyki asan i wielu ich pokrewnych wariantów skupionych wokół znanych pozycji. Do pozycji tych należą pozycje stojące, pozycje siedzące, pozycje leżenia na plecach i na brzuchu, pozycje odwrócone. Każda z sekwencji Vinyasa Kramy jest przemyślanym i inteligentnym układem następujących po sobie wariantów pozycji. Każda kolejna asana wynika niejako z poprzedniej. Każda poprzednia asana wprowadza do następnej. Dynamika powtórzeń, wejść i wyjść z pozycji uzupełnia się tu ze statyką trwania w wybranych asanach tworząc spójną całość.  Kluczowym jest tu jednak nie tyle ruch co oddech. Śri Krishnamacharya powiadał że ?Oddech jest esencją jogi, ponieważ jest esencją życia. A joga zajmuje się życiem właśnie? i zasadę tę czynnie przekładał na praktykę jogi, której nauczał. Ruch powinien być tu zsynchronizowany ściśle z oddechem. Umysł zaś powinien podążać za oddechem umożliwiając harmonijne połączenie umysłu, oddechu i ruchu. Praca z ciałem nie powinna rodzić tu napięcia i być zanadto wysiłkowa w czym może pomóc nam właśnie oddech oraz stan uważności i skupienia.
Joga może być wspaniałym środkiem do osiągnięcia harmonii zarówno na poziomie fizycznym jak i duchowym, powinna jednak być dostosowana do konkretnego człowieka.
Vinyasa Krama daje nam taką możliwość. Nie ujednolica, nie uogólnia. Tirumalai Krishnamacharya uważał, że każdy z nas jest inny. Każdy z nas jest złożoną i wyjątkową istotą na ukształtowanie której składa się ogromna ilość zmiennych. Podzielił więc  praktykę jogi na 6 głównych kategorii.
Srsti krama jest ukierunkowana na rozwój fizyczny, emocjonalny i intelektualny. Jest skierowana do ludzi bardzo młodych i zdrowych.
Siksana krama zdąża do udoskonalenia umiejętności praktyki asan i pranayamy oraz bandh. Jest skierowana do młodych dorosłych osób w sile wieku(20-30 lat).
Raksana krama służy podtrzymaniu zdrowia, regeneracji sił i uspokojeniu umysłu. Ukierunkowana jest na osoby dorosłe, zajęte ogromem codziennych obowiązków i zmęczone.
Adhyatmika krama to praca z umysłem: praktyka koncentracji i medytacji oraz bardziej świadomy ruch.
Cikitsa krama to joga terapeutyczna, lecznicza. Przeznaczona dla osób, które mają problemy ze zdrowiem fizycznym czy psychicznym. Pomaga doprowadzić ciało i umysł do równowagi i harmonii. Kontynuuję budowę świadomości.
Sakti krama dąży do nabycia szczególnych umiejętności: wstrzymywanie oddechu, spowolnienie akcji serca, rozwój umiejętności uzdrowicielskich.
Taka dywersyfikacja pozwala dostosować praktykę do konkretnego człowieka. Według mnie to największy walor Vinyasa Kramy. Nie ma tu jednego wzorca pracy, nie ma jedynej słusznej drogi. Jest konkretny przypadek i to do niego dostosowujemy całość praktyki. Pomagają nam w tym umiejętności budowania sekwencji, poznanie pranayamypratyahary oraz całe bogactwo asan i ich wariantów.Vinyasa Krama to nie sztuka sama w sobie. To joga służąca człowiekowi i stworzona dla człowieka. Pełna szacunku, zrozumienia i świadomości.

 

 

Posted in O jodze | Tagged , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Leave a comment