Jedność ciała i ducha czyli wpływ asan na emocje

zajęcia jogi gliwice

zdj. Justyna Wesolowska & Mariusz Potyralski

Anna Węgrzynowska

Według filozofii jogi nie ma rozgraniczenia pomiędzy ciałem, intelektem,  a duchem. Tylko pełna harmonia w funkcjonowaniu tych trzech składowych zapewnia zdrowie. Współczesna zachodnia medycyna powoli zaczyna akceptować  to, co joga od tysiącleci przyjmowała za pewnik. Co raz częściej współcześni lekarze, neurolodzy i psycholodzy podkreślają, że to co dzieje się z naszym ciałem dotyka bezpośrednio naszego ducha i odwrotnie- jeśli cokolwiek niepokoi naszą duszę znajduje odzwierciedlenie w funkcjonowaniu naszego ciała. Asany nie są więc jedynie gimnastyką- to system starannie dobranych pozycji mających poprzez pracę nad somą- narządem ruchu, układem hormonalnym, oraz somatycznym i wegetatywnym  układem nerwowym wpływać na psychę.

Organizm ludzki, to niezwykle skomplikowany mechanizm, a jego poszczególne elementy nie działają w odosobnieniu. Napięcie emocjonalne wpływa na produkcję hormonów stresu zwiększając napięcie mięśniowe, co z kolei przenosi się na narządy wewnętrzne. Podrażnienie w jednym obszarze może przynieść objawy w zupełnie innym nawet bardzo odległym, a związek pomiędzy pierwotną przyczyną a końcowym skutkiem może być nieraz bardzo trudny do prześledzenia. Ponadto reakcje na stres są bardzo swoiste- każdy z nas może co innego postrzegać jako czynnik stresogenny i mieć na niego inną wrażliwość. Każdy z nas w końcu inaczej reaguje na stres, inaczej internalizuje doświadczenia i emocje, tak więc i nasze reakcje psychosomatyczne są zupełnie różne. Jednym wspólnym czynnikiem wydaje się być zasada, że napięcie to atakuje zawsze najsłabszy punkt systemu i tam najłatwiej i najwcześniej stan ducha przekłada się na funkcjonowanie ciała.

Wszyscy praktykujący jogę, nawet ci zupełnie początkujący z pewnością zauważają, iż każdego dnia nasza praktyka jest inna- asany, które wczoraj były dla nas proste dziś są wręcz niewykonalne. Jednym z najlepszych detektorów stanu ducha są pozycje równoważne- już po kilku tygodniach praktyki każdy adept jogi zauważa, że vrksasana- banalna do wykonania podczas porannej praktyki jest ogromnym wyzwaniem podczas wieczornej sesji, gdy rozedrgany emocjonalnie  po trudnym, stresującym dniu staje na macie. Podobnie jest innymi z balansami- gdy trudno jest wyciszyć się i zatrzymać potok galopujących myśli trudno wyrównać oddech i skupić się na znalezieniu środka ciężkości.

Bardziej subtelną i trudniejszą do wychwycenia jest zależność pomiędzy emocjami a zakresem ruchu. Tymczasem stres poprzez pobudzenie układu sympatycznego znacząco zwiększa napięcie mięśniowe, przez co asany lub ich składowe wymagające elastyczności są trudniejsze do wykonania. Stąd tak ważne jest by przystępować do praktyki zrelaksowanym i wyciszonym.  Dostrzeżenie tej zależności daje nam też wspaniałe narzędzie w walce z napięciem i stresem- rozciąganie mięśni podczas wykonywania asan poprzez pobudzenie układu przywspółczulnego przynosi ukojenie nerwów i uspokaja

Oczywiście wpływ asan na poszczególne osoby może być zróżnicowany zarówno pod względem wpływu na emocje jak i jego natężenie jedna ogólnie przyjmuje się że skłony w przód mogą być wielkim wyzwaniem dla osób skoncentrowanych na sobie, upartych, niechętnych refleksyjnemu wglądowi w głąb siebie. Mogą być także związane z lekiem- jest to swoisty atawizm,  wszakże instynktownie w lęku przed czyhającym niebezpieczeństwem próbujemy oglądać się za siebie. Prowadzi to do chronicznego napięcia mięśni grzbietu, które wygięcia w przód mogą skutecznie eliminować.

 Wygięcia w tył natomiast są domeną ludzi odważnych. Związane są one z stawianiem czoła życiu i niesionym przez niego wyzwaniom.  Osoby mające trudności z wygięciami w tył mogą nosić w sobie ukryte lęki, obawy przed podejmowaniem decyzji i odpowiedzialności za własne życie. Podobne problemy z wygięciami w tył mogą mieć osoby nieśmiałe, z zaniżoną samooceną. Wszyscy wiem jak niepewność siebie i kompleksy powodują kulenie się w sobie, garbienie, zaokrąglenie barków- prowadzi to do zwiększenia kifozy piersiowej, zamknięcia klatki piersiowej i usztywnienia i obręczy barkowej, co z kolei znacznie utrudnia wygięcia w tył.

Skręty nawiązujące do rozwiązywania problemów i ?rozplątywania? zawiłych życiowo sytuacji pomagają nam radzić sobie z przeszkodami jakie napotykamy na naszej drodze. Wielu ludzi wyolbrzymia  swoje problemy, a poczucie, że przewyższają one te dotykające innych odbiera im energię i wiarę w możliwość ich rozwiązania. Skręty,  podobnie jak wygięcia w tył dodają nam poczucia pewności i sił do działania.

Pozycje odwrócone, podczas których cały świat ?staje na głowie? pozwalają nam spojrzeć na nasze życie i nas samych z innej perspektywy. Ponieważ wiele z nich jest trudna do wykonania i stanowi dla większości ludzi prawdziwe wyzwanie nie tylko fizyczne, ale przede wszystkim mentalne opanowanie ich daje ogromną satysfakcje, zwiększa poczucie wiary w siebie i dodaje energii do działania.

Jednakże grupą asan najbardziej powiązanych z emocjami są jak już wspomniałam balanse, gdzie nasz stan ducha bezpośrednio i w bardzo widoczny sposób przekłada się na ich wykonanie. Pozycje równoważne poprzez konieczność koncentracji, wsłuchania w siebie i wyrównania oddechu działają uspokajająco, tonizują napięcie emocjonalne i harmonizują ciało i umysł.

Trudne asany, które stanowią wyzwanie również mogą wyzwolić emocje, zwłaszcza w przypadku osób ambitnych, lubiących współzawodnictwo. Widok współpraktykujących wzorcowo wykonujących niemożliwe do wykonania dla nas na danym etapie asany może być źródłem poczucia niższości, obniżyć samoocenę, wyzwolić złość, poczucie beznadziei, a nawet zniechęcić do dalszej praktyki.

Świadomość własnego stanu emocjonalnego w danym momencie pozwala na takie dobranie asan, by poprzez pracę z ciałem radzić sobie z emocjami.

  • Aby dodać sobie energii do działania  i wiary we własne siły i  poprawić nastrój dobrze jest włączyć do praktyki: Surya Namaskar (powitanie słońca), bhujasana (kobra), dhanurasana  (łuk) czy virabhadrasany (wojownicy)
  • Aby uspokoić umysł, wyciszyć frustrację, popracować nad ego i radzić sobie z przerostem ambicji virasanę, pascimottanasanę, karnapidasanę,  viparita karni.
  • Asany takie jak podparta uttanpadasana (z nogami na ścianie), tadagasana , kurmasana (żółw) oraz  rozluźniające mięśnie  miednicy supta virasana (leżący bohater) i supta baddha konasana (leżący splątany kąt) relaksują i uspokajają

Joga wpływa na nasz stan psychofizyczny,  ale nie można oczekiwać standardowych, gotowych recept. To, co działa błyskawicznie w jednym przypadku może wymagać więcej czasu w innym, niektórym osobom  może zaś nie pomóc lub pomóc tylko nieznacznie- jednak świadoma praktyka, wsłuchanie się w sygnały płynące z naszego ciała każdemu bez wyjątku przyniesie jedną niepodważalną korzyść- poznanie siebie, uwolnienie głęboko czasem skrywanych urazów, bólu i smutku, które bezwiednie niesiemy przez całe życie i odkrycie w jaki sposób emocje te znajdują odzwierciedlenie w funkcjonowaniu naszego ciała. Joga staje się więc iskrą początkującą proces przemian i samouzdrowienia.

 

Wykorzystałam artykuł Sannyasi Bhakti Ratna (Kate Woodworth) „Emotions and Yoga poses (Asanas)”

Posted in Zdrowie | Tagged , , , , , , , , , , , , , , , | Leave a comment

Surya Namaskar. Moja praktyka.

joga joga gliwice

zdj. Justyna Wesolowska & Mariusz Potyralski

Agnieszka Janczewska

Powitanie słońca (surya – słońce, namaskar – powitanie)  jest tą częścią praktyki jogi, która najbardziej się z jogą kojarzy. Często osoby, które nic nie wiedzą o pranayamie, asanie, oddechu ujjayi czy bandhach, kojarzą powitanie słońca, jako cykl ćwiczeń, które czynią nam wiele dobrego. I sporo w tym prawdy.  Surya namaskar dodaje energii, poprawia krążenie, masuje wewnętrzne organy, oczyszcza organizm z toksyn, zmniejsza napięcie klatki piersiowej, wzmacnia elastyczność mięśni, zwiększa odporność na stres. Długi, głęboki oddech energetyzuje każdą komórkę ciała oraz zwiększa życiodajną pojemność płuc.

Klasyczna praktyka powitania słońca miała na celu odpowiednio przywitać nadchodzący dzień, odbywała się na świeżym powietrzu z twarzą zwróconą do słońca, tuż przed jego wschodem. Odbywać się miała o pustym żołądku i niezmąconym umyśle. Na przykład, biorąc pod uwagę jeden z najbardziej popularnych sposobów powitania słońca* (tych sposobów jest kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt…) praktykujemy 108 cykli, każdy cykl z pozycją trwającą około 5 sekund, 12 pozycji w cyklu daje nam minutę na cykl.  W związku z tym, biorąc pod uwagę przerwy dla wyrównania i uspokojenia oddechu wychodzi nam prosty rachunek, z którego jasno wynika, że poranne surya namaskar zajmuje nam około… dwóch godzin. I właśnie zniechęciłam połowę czytelników do rozpoczęcia tej jakże przydatnej praktyki. To może zacznę od początku…

Praktyka powitania słońca oddziałuje na nasz organizm na trzech poziomach: ciało, umysł i dusza. Podczas wykonywania czynności codziennych w naszym ciele pracuje około 35-40 % mięśni, które posiadamy. Podczas praktyki powitań słońca pobudzamy do działania około 95% mięśni. Synchronizując ruch z wydłużonym, spokojnym oddechem umożliwiamy dotlenianie komórek ciała, za tym idzie dotlenienie mózgu, który dużo efektywniej pracuje. Wykonanie spokojnych, stabilnych i płynnych ruchów przy użyciu wydłużonego oddechu ujjayi oraz powtarzaniu w myślach mantry sprawia, że na poziomie duchowym stajemy się lepszymi ludźmi, życzliwymi, bardziej zdystansowanymi do siebie i do świata, gdzie nikt i nic nie jest w stanie wyprowadzić nas w równowagi. Ale jak to jest z tą praktyką?

Otóż, podpisuję się pod tym obiema rękami: praktykę powitania słońca należy dostosować do własnych indywidualnych potrzeb a wręcz zachcianek. Oczywiście, jak w każdej praktyce, systematyczność jest drogą do sukcesu, jeśli faktycznie chcemy korzystać z tych zbawiennych efektów, jakie praktyka surya namaskar przynosi naszemu organizmowi. Jednak nie powinniśmy wykonywać  nic na siłę, gdyż wtedy łatwo można się zniechęcić.  Pora wykonywania ćwiczeń powinna być dostosowana do naszego dnia. Praktyka powitania słońca wykonywana rano doda nam siły na cały dzień. Wykonywana po południu pobudzi organizm do działania niczym zastrzyk energetyczny. Wykonywana wieczorem przygotuje nas do głębokiego i spokojnego snu. Każda pora jest dobra, aby wykonać swoją własną praktykę. A co z liczbą, sposobem wykonywanych ćwiczeń? Tutaj też bądźmy dla siebie liberalni. Nasz organizm niech stanie się najlepszym nauczycielem. Warto zacząć od kilku cykli a z czasem zwiększać praktykę. Ja osobiście wykonuję zazwyczaj 4 cykle pięciu różnych sposobów powitań słońca, rano i wieczorem, co łącznie daje 40. Daleko mi do magicznej liczby 108 (liczba ta uważana jest faktycznie za magiczną!) jednak jestem bardzo zadowolona z mojej obecnej praktyki.

Należy pamiętać o kilku najważniejszych aspektach przy wykonaniu surya namaskar:

-Najważniejsza jest synchronizacja ruchu z oddechem! Pamiętaj, że oddech steruje ruchem, nie odwrotnie. Oddech ma być spokojny i wydłużony. Jeśli nie jesteś w stanie uspokoić oddechu podczas praktyki, odczekaj kilkadziesiąt sekund pomiędzy jednym cyklem a drugim, uspokój oddech i wróć do praktyki.

-Pamiętaj, by oddychać zgodnie ze wskazówkami dotyczących konkretnych pozycji. Rób wdech podczas rozciągania i wyciągania, wydech podczas zginania i ściągania. Przeskoki staraj się wykonywać na bezdechu.

-Nie obciążaj żołądka tuż przed praktyką! Najlepiej nie jeść nic dwie godziny przed praktyką. Pełny żołądek może sprawić, że nie wykonasz ani jednego cyklu!

-Wsłuchaj się w siebie. Twój organizm bardzo łatwo wyraża swój stan. Jeśli jakiś mięsień lub część ciała są obciążone, warto zrezygnować z ćwiczeń obciążających tę część ciała lub wykonać pozycje uproszczone (np. przechodzenie zamiast przeskoków, itp.)

-Porozmawiaj z doświadczonym nauczycielem, który udzieli Ci cennych rad i wskazówek dotyczących Twojej własnej indywidualnej praktyki.

 

Na koniec nagraj jeden ze swoich cykli. Spójrz, co powinno być dopracowane, jaka część praktyki nie podoba Ci się. Cykl powitania słońca powinien być miękki i płynny niczym taniec. Ruchy powinny być wykonywane z gracją ale i pewnością, odwagą. Postaraj się dopracować swoją praktykę, bądź zadowolona(y) ze swojej pracy. Uwierz w siebie. Poczuj zbawienny wpływ codziennej praktyki na Twój organizm. A zatem, powitajmy nowy dzień!

Posted in O jodze | Tagged , , , , , , , , | Leave a comment

Santośa – czyli jak sobie odpuścić…

zdj. Justyna Wesolowska & Mariusz Potyralski

Izabela Raczkowska

Przyjemność i zadowolenie jest w naszej kulturze przyjemności traktowane dwojako – z jednej strony wielbimy je jednak z drugiej umniejszamy jego rolę i demonizujemy. Mamy wkoło całą masę propozycji rozrywek jednak nie umiemy z nich czerpać przyjemności. Faust wpadł przecież w ręce Mefistofelesa kiedy powiedział „Chwilo, trwaj wiecznie”. Uważamy radość i przyjemność  za atrybut ludzi prostych i przyziemnych, stanowczo nierozwiniętych duchowo. Za coś niższego. Wiele religii przyczyniło się do wypracowania takiego punktu widzenia, odrzucając zmysłową przyjemność jako atrybut rozwiązłości.

Nie pozwalamy sobie na zadowolenie – jesteśmy zbyt zapracowani, nastawieni na dany cel, zajęci, zestresowani i spięci. Dodatkowo leżąca często u podstaw radości zmysłowość kojarzy nam się z winy religii czy kultury nie za dobrze…

A przecież uczucie przyjemności i zadowolenia jest zupełnie naturalne. Każdy z nas może to potwierdzić kiedy po paru godzinach bólu głowy doznaje ulgi, kiedy czuje zapach świeżo parzonej kawy, kiedy czuje ciepłe promienie wiosennego słońca na twarzy lub dotyk dłoni ukochanej osoby. Umiejętność odczuwania przyjemności bierze się z większej świadomości swego ciała. Z dostrzegania i rozumienia. Nie wszyscy umiemy się cieszyć…

Goethe pisał że przyjemność to dar dla tych którzy identyfikują się z życiem i doceniają jego piękno. W Darśana – upaniszadzie wykładającym system Patańdżalego, santosa jest nazwana zachwytem i rozkoszowaniem się tym, co przyniesie los. Umiejętność życia tu i teraz, doceniania i cieszenia się chwilą – leży u podstaw zadowolenia. Koncentrowanie się na przyjemnych stronach zwykłych czynności to sztuka, która może otworzyć przed nami drogę do akceptacji i harmonii. Rozkoszujmy się więc filiżanką herbaty, pianą na rekach podczas zmywania naczyń, zapachem świeżo uprasowanej koszuli i mrozem szczypiącym policzki.

Swego czasu stworzyłam swój prywatny spis błogosławieństw – codziennie myślałam za co jestem komu lub czemu wdzięczna, za co mogę dziękować: za śmiech dzieci, zapach chleba, gwiazdy na niebie i zapach kwiatów – czasu mi nie starczało aby wyliczać :)

Znalezienie piękna i harmonii w codzienności nadaje zwykłości duchowy wymiar…

Osho napisał kiedyś, że aby być Buddą trzeba najpierw być Zorbą. Pisał:  ”Nie tęsknij za innym światem. Żyj w tym namiętnie i intensywnie, całym swoim istnieniem, całą swoją istotą. Przekroczyć ten świat możesz tylko wtedy, gdy mu zaufasz, będziesz kochał i radował się życiem. Gdy zmierzysz się z tym światem, staniesz się ześrodkowany i uważny. Owa uważność stanie się drabiną, po której możesz wspiąć się od Zorby do Buddy.” Budda powstaje z doświadczenia doświadczania…

Patańdżali w Jogasutrach pisał że z zadowolenia rodzi się nieprzebrana radość.

Zadowolenie i radość pozwalają nam przekraczać swoje uwarunkowania, dają motywację i energię do twórczego życia.

Podchodźmy ciut mniej poważnie do siebie, ciut mniej skupiajmy się na rezultatach a więcej na teraźniejszości, pozbądźmy się oczekiwań. Odpuśćmy i pozwólmy sobie na radość.

Posted in O jodze | Tagged , , , , , , , , | Leave a comment

Wakacje z jogą 8-14 lipiec

Serdecznie Was zapraszam na tegoroczne wakacje z jogą.

Wyjeżdżamy do Leśniakówki, gospodarstwa ekoturystycznego położonego w Glichowie, parę kilometrów od jeziora Dobczyckiego w województwie małopolskim – około 60 km od Krakowa. To certyfikowane gospodarstwo ekologiczne położone w bardzo malowniczym miejscu, pomiędzy sadem a lasem – na łagodnym zboczu góry. Gospodarstwo to składa się z kompleksu stylowych drewnianych zabudowań rozrzuconych pomiędzy drzewami. To urocze miejsce :)

Tematem przewodnim tego wyjazdu będzie „Joga – droga do równowagi”. Codzienna praktyka asan, pranayamy oraz technik koncentracyjno-medytacyjnych będzie połączona z wykładami o zdrowym odżywianiu i oczyszczaniu organizmu oraz wykładami z zakresu medycyny naturalnej. Jako wieloletni praktyk podzielę się z Wami przepracowaną wiedzą, która jest pomocna w zdrowym i pełnym życiu.

Zaczynamy w niedzielę 8 lipca. Możemy przyjeżdżać na miejsce już od godziny 14.00. Wieczorem kolacja o godzinie 18.30 a potem spotkanie organizacyjne. Każdy dzień zaczynamy poranną praktyką od 9.00 do 11.00. Obiad o godzinie 12.30. Popołudniowa praktyka o godzinie 15.00  do 17.00. Kolacje będą o godzinie 18.30. Po kolacji dla chętnych będą odbywały się wykłady. Kończymy obiadem w sobotę 14 lipca.

W czasie wyjazdu będziemy naprawdę pyszne, ekologiczne jedzenie przygotowywane przez Kasię – właścicielkę ośrodka. Dwa duże posiłki dziennie – obiad i kolacja będą w pełni wegetariańskie, przygotowywane według kuchni pięciu przemian.

Śpimy w pokojach 2, 3 i 4 – osobowych.

Ośrodek jest kameralny pomieści maksymalnie grupę 16-18 osób.

Koszt wyjazdu to 1200 zł od osoby.

Zarezerwowanie miejsca łączy się z wpłata zaliczki w wysokości 500 zł – najpóźniej do 10 czerwca.

Więcej szczegółów pod nr telefonu 693 333 450.

Pozdrawiam cieplutko  :)

 

Posted in Wakacje z jogą | Tagged , , , , , , , , , , , | Leave a comment

Majówka z jogą :)

Zapraszam serdecznie do wzięcia udziału w weekendowych majowych warsztatach jogi w Leśniakówce. Tematem przewodnim warsztatów będzie „Joga jako medytacja w ruchu”.

Bardzo często traktujemy ruch jako wstęp do medytacji. Rozładowując nadmiar energii, wzmacniając ciało i usuwając niepotrzebne myśli przygotowuje on do praktyki medytacji. Niemniej ruch sam w sobie także może być medytacją. Połączenie ruchu z oddechem, z którym pracujemy w Vinyasa Kramie daje świetne możliwości do medytacji w ruchu. Na warsztacie przepracujemy techniki które Wam to ułatwią :)

Warsztaty odbywają się w Leśniakówce, w województwie małopolskim w okolicy jeziora Dobczyckiego. Śpimy w domku z bali, a ćwiczymy w cudnej starej wozowni – położonych na wzgórzu otoczonym lasem z jednej, a sadem z drugiej strony.

Przepyszne posiłki wegetariańskie gotuje Kasia – właścicielka ośrodka.

Te miejsce jest magiczne o tej porze roku. Wypełnione słońcem, zielenią i śpiewem ptaków pozwoli Wam na chwile odprężenia i wyciszenia.

Zbieramy się na miejscu po południu 27, a wyjeżdżamy wieczorem 29 kwietnia.

Koszt wyjazdu to 350 zł.

Zapraszam!

szkoła jogi gliwice

 szkoła jogi gliwiceszkoła jogi gliwiceszkoła jogi gliwiceszkoła jogi gliwiceszkoła jogi gliwice

Posted in Wydarzenia | Tagged , , , , , , | 1 Comment

Warsztat : Medytacja – droga do zjednoczenia ciała i umysłu.

studio jogi izabeli raczkowskiej gliwiceZdrowie, sprawność fizyczna, pogoda ducha, umiejętność cieszenia się i doceniania rzeczywistości nie są możliwe bez harmonicznej integracji ciała i umysłu.

Proponuje Wam warsztaty z medytacji – praktycznego sposobu zespolenia ciała i umysłu.

Wszyscy słyszeliśmy o medytacji – na pozór wszystko wydaje się tu proste – wystarczy siąść i przestać myśleć…W praktyce jednak okazuje się to niezmiernie trudne. Dodatkowo stres, zmęczenie i szybkość naszego codziennego życia utrudniają sprawę nadając zawrotne tępo całej lawinie często zupełnie chaotycznych myśli.

Na moich warsztatach przedstawię Wam zbiór technik służących nauce koncentracji i sposobów ukierunkowania naszych myśli.

Szczerze polecam spróbować, ponieważ pielęgnowana medytacja pozwala spojrzeć na życie z dystansem, dojrzeć priorytety a jednocześnie wyciszyć, odstresować i cudownie uspokoić  :)

Zbieramy się w salce przy ul. Daszyńskiego 153 w sobotę 31 marca, godzina 11.00-13.00. Koszt  40 zł.

Liczba miejsc ograniczona! Chętnych bardzo proszę o wcześniejszy kontakt :)

Tel. 693333450

 

Posted in Wydarzenia | Tagged , , , | Leave a comment